Drive Yourself.

nFactor.pl neuroedukacja.pl

„The Heros Journey ” czyli „Podróż bohatera” wydanie polskie

„Podróż bohatera” Przedmowa do wydania polskiego 

Mit o bohaterze przekraczającym próg bezpiecznego terytorium i wyruszającym w nieznany dotąd świat, by zdobyć skarb i powrócić przemienionym do swojej społeczności, jest znany w każdym zakątku naszego globu. Bohater może nosić różne imiona i doświadczać różnorakich przygód, lecz jego podróż przebiega według tej samej głębokiej struktury, jednakiej we wszystkich kulturach. Wystarczy przejrzeć głębiej poprzez powierzchowną treść, by odkryć głębszą, uniwersalną rzeczywistość, podobną dla każdej istoty ludzkiej, która kiedykolwiek chodziła po tej ziemi. Wzorzec, który łączy Buddę i Odyseusza, ciebie i mnie.

Joseph Campbell opisał najpełniej tę głęboką osnowę ludzkiego losu i wewnętrznego przeobrażenia w swojej książce pod znamiennym tytułem „Bohater o tysiącu twarzy”. „Prawda jest jedna, ale mędrcy nazywają ją różnymi imionami” – tak mówią Upaniszady. Według Campbella, właściwe odczytanie symboliki wszelkich mitów stworzonych przez ludzkość od zarania dziejów prowadzi do odkrycia podstawowych prawd o człowieku. Prawdy te są zakodowane w naszych genach i stanowią podstawę tego, co Jung nazywa kolektywną nieświadomością, z zapisanymi w niej archetypami i symbolami wspólnymi wszystkim ludziom, bez względu na pochodzenie, rasę i kolor skóry.

Podróż bohatera Neuroedukacja Stephen Giligan Robert Dilts

Wyprawa bohatera zazwyczaj nie jest wypadem po chipsy i piwo do sklepu za rogiem. Chociaż może rozpocząć się jakkolwiek. W tej ?drodze po chipsy? ma miejsce wydarzenie, które burzy dotychczasową zwyczajną egzystencję bohatera. Otwiera go na głębszą rzeczywistość, która istnieje pod tą widzialną ? powierzchowną. Bohater zostaje postawiony w sytuacji wyzwania, któremu w pierwszej chwili nie jest w stanie sprostać. Zadanie, które ma wykonać wydaje się go przerastać, ale nie ma odwrotu przed wstąpieniem na nieznane, najczęściej przerażające go terytorium. Tym terytorium jest jego wewnętrzny świat, z którym do tej pory nie miał kontaktu ? jego własne głębokie ja.

Na początku przyszły bohater jest zdezorientowany, przestraszony i osamotniony. Nie wie, kim jest, a zadanie, które ma wykonać będzie go konfrontowało z najgorszymi koszmarami. Jest sam, ale nie samotny, gdyż ma pomocników. Podobnie jak Frodo niosącemu pierścień, pomagają mu przyjaciele lub towarzyszą strażnicy, czasami o magicznych umiejętnościach. Zadaniem bohatera jest pokonać smoka – symbol jego własnej wewnętrznej mocy, której obawia się ego bohatera. Musi też spotkać się ze swoimi największymi demonami ? lękami i nauczyć się transformować je w zasoby. W tym celu potrzebuje wejść w nie-dualistyczną rzeczywistość poza dobrem i złem to dziedziny, która zawiera i jednocześnie przekracza ów dualizm. Ostatnim zadaniem bohatera jest powrócić przeobrażonym do domu i podzielić się z innymi ludźmi zdobytą ?wodą życia? ? swoją wiedzą, mądrością i doświadczeniem, by poszerzyć horyzonty ich dotychczasowego świata.

Etapy bohaterskiej podróży odnajdziemy w każdej opowieści ukazującej wewnętrzną przemianę zachodzącą w ludzkiej istocie. Od starożytnych ustnych przekazów przez homerowskie klasyki po Wojny Gwiezdne Georga Lucasa. Ten ostatni wprost mówi o wpływie Josepha Campbella na kształt swojego dzieła. Luce Skywalker jest przykładem pełnej podróży bohatera, podczas gdy postać Anakina ma być dla nas przestrogą, co się dzieje, gdy nie chcemy się przebudzić i szukamy zemsty zamiast przebaczenia. Anakin, jak większość przyszłych bohaterów, jest wychowywany w  bezpiecznym miejscu przez ludzi, którzy, jak się okazuje, nie są jego biologicznymi rodzicami. W odpowiednim momencie musi wyruszyć w podróż, by dowiedzieć się, kim jest. Będąc idealistą przekonanym o swojej słuszności, w chwili próby, na wieść o śmierci najbliższych, kierowany gniewem i pychą dokonuje niewłaściwych wyborów. Zostaje okaleczony i przechodzi na złą stronę Mocy, by stać się Lordem Vaiderem. Czy coś nam to przypomina? Dla większości z nas to właśnie historia Anakina przemienionego w Lorda Vaidera budzi największe emocje. Staje się przestrogą, że dobre intencje, lecz niewłaściwe wybory spychają nas z drogi Światła na drogę Ciemności i że te dwie dzieli bardzo cienka linia.

Podróż bohatera opowiada o transformacji dziejącej się na planie ludzkiej duszy. Jest podróżą wewnętrzną, w którą może udać się każdy z nas, nie wychodząc z własnego domu. Symbole służą zaś temu, by nam pomóc skontaktować się z naszą wewnętrzną mądrością, którą odziedziczyliśmy po przodkach i z którą raczej nieczęsto się spotykamy jedząc chipsy i oglądając telewizję. Campbell zwykł jednak mawiać, że Piękną i Bestię można spotkać na rogu Piątej Alei w Nowym Jorku, mając na myśli to, że potęga mitu dosięga naszej codzienności, wystarczy mieć oczy otwarte. Archetypiczne energie bezustannie krążą w naszych ciałach i na co dzień możemy odbywać nasze mniejsze lub większe podróże bohatera.

Książka „Podróż bohatera” Stephena Gilligana i Roberta Diltsa stanowi zapis seminarium, które odbyło się ponad 60 lat po opublikowaniu „Bohatera o tysiącu twarzy”. Nasze współczesne demony wydają się być odmienne od tych, z którymi walczyli nasi przodkowie. Mogą mieć postać lęku o najbliższych w związku z globalnym zagrożeniem terroryzmem, dewastacją i zatruciem środowiska naturalnego, brakiem poczucia więzi z najbliższymi i depresją spowodowanymi przepracowaniem, poczuciem osamotnienia osób starszych, cyfrową demencją naszych dzieci.  Jednakże, jesteśmy połączeni niewidzialną więzią ze sobą nawzajem i z naszymi przodkami, którzy także byli zmuszeni do odbycia bohaterskich podróży, w które wcale nie chcieli wyruszyć opuszczając domowe pielesze. Podobnie jak oni kiedyś, tak my teraz musimy odnaleźć znak jedności pomiędzy sacrum i profanum, pomiędzy tym, co święte i tym, co powszednie, połączenie pomiędzy światem duchowym i fizycznym. W trakcie warsztatu Stephen i Robert zabierają nas w podróż do wnętrza nas samych, poprzez meandry naszej własnej duszy. Choć pochodzą z odległego kraju, ich wrażliwość, poczucie humoru i determinacja są bliskie każdej czującej istocie, bez względu na szerokość geograficzną. Podobnie jak Campbell, chcą nam pokazać, że w naszym podstawowym rdzeniu wszyscy jesteśmy podobni. I to daje nam nadzieję.

Iza Rudzińska

Świdnik, lipiec 2016

Książkę można już kupić w formie ebooka w naszym sklepie.

Zapraszamy również do odwiedzenia naszej strony neuroedukacja.pl i nfactor.pl .

 

 

Kto się boi NLP?

neuroedukacja_o_nasDawno, dawno temu, za górami, za morzami, za lasami w dalekiej krainie mlekiem i miodem płynącej spotkało się kilkoro wędrowców, których połączyło to samo pragnienie: odkryć, jaki jest przepis na szczęście. Byli młodzi, odważni, inteligentni, ciekawi świata. Wierzyli, że wszystko jest możliwe dzięki nieograniczonym możliwościom tkwiącym w ludzkim umyśle. A na dodatek znali kogo trzeba. Ich mentorzy byli wybitnymi umysłami tamtych czasów?

Tak mogłaby się rozpocząć bajka. Poniższa opowieść nie jest jednak bajką, jest jak najbardziej prawdziwa. Postaram się w niej w rzetelny, choć skrótowy sposób przedstawić metodę, która w wielu kręgach wzbudza kontrowersje. Mowa o Neurolingwistycznym Programowaniu. Przez jednych uwielbiane, jako rozwiązanie na wszystkie życiowe bolączki; przez innych odsądzane od czci i wiary, nazywane ?manipulacją?. Czym jest naprawdę?

Początki NLP

Wszystko zaczęło się w 1972 roku na Uniwersytecie Kalifornijskim w Santa Cruz. W zamiarze twórców tej metody, w samym jej zalążku, było stworzenie praktycznej metody dla każdego, kto chce . Richard Bandler był wówczas młodym studentem matematyki i nauk komputerowych. Wkrótce przekierował swoje zainteresowania w stronę nauk behawioralnych. Interesowały go istniejące praktyczne podejścia psychoterapeutyczne, takie jak Gestalt, terapia rodziny oraz metoda głębokiego masażu nazywana Rolfingiem, od nazwiska jej twórczyni Idy Rolf.

W swoich poszukiwaniach trafił do wybitnych terapeutów tamtych czasów. Pierwszy był Fritz Perls, twórca terapii Gestalt. Mało kto wie, że pierwsza książka Richarda The Gestalt Approach and Eye Witness To Therapy była zapisem prac Fritza. Będąc studentem czwartego roku Richard mógł prowadzić swoje własne seminarium dla studentów młodszych roczników. Zdecydował się na seminarium terapii Gestalt. Jego superwizorem został John Grinder, błyskotliwy lingwista. Jego niezwykłe zdolności w dziedzinie modelowania języka wraz z doświadczeniem Richarda w modelowaniu zachowań i wiedzą o współczesnych systemach terapeutycznych stały się podwaliną dla metodologii, która później zrewolucjonizowała dziedzinę ludzkiej komunikacji.

Kolejna postacią, która wywarła niezwykły wpływ na poglądy Richarda była kobieta, twórczyni Systemowej Terapii Rodzin ? Virginia Satir. Richard asystował Virginii w trakcie wielu seminariów i prowadzonych przez nią sesji terapeutycznych dla rodzin. Dzięki temu miał okazje, by modelować jej genialne wprost umiejętności pracy terapeutycznej z systemem, jakim jest rodzina. To nie była praca tylko z jedną osobą, to  była praca z wieloma osobami lub wieloma ?częściami? w jednej osobie jednocześnie.

Na koniec Richard i John zostali skierowani przez Gregory Batesona do genialnego Miltona Ericksona. Milton był lekarzem psychiatrą, znanym ze swoich hipnoterapeutycznych umiejętności. Sposób, w jaki używał języka do komunikowania się z nieświadomością swojego pacjenta był wprost genialny. Ludzie przyjeżdżali do niego po pomoc z najdalszych stron Stanów. Milton mieszkał w Phoenix, Arizona.

Każda z wymienionych osób była niezwykła i używała odmiennego sposobu pracy terapeutycznej. Pomimo różnic coś ich jednak łączyło. Była to niezwykła skuteczność w przeprowadzaniu ludzi przez proces zmiany i w radzeniu sobie z oporem przed zmianą (ten termin, znany wszystkim terapeutom, odnosi się do sytuacji, w której pacjent świadomie deklarując chęć do zmiany w momencie, gdy wreszcie staje się ona możliwa, próbuje jej uniknąć i wszelkimi sposobami storpedować).

 

Richarda frapowały pytania: Co robią ci wybitni terapeuci, żeby poradzić sobie z oporem pacjenta i pomóc mu przejść przez zmianę? Co robi pacjent, żeby dokonać zmiany? Wszystko zaczęło się od prób sformalizowania skutecznych wzorców komunikacji używanych przez wybitnych terapeutów. Wówczas, jeszcze nie całkiem świadomie pojawiło się założenie, że za zewnętrznym działaniem stoi jakiś wewnętrzny ?program?,  który dzieje się w ludzkich umysłach. Oraz, że niektóre z tych programów są bardziej, a inne mniej skuteczne ze względu na osiągany rezultat. Z tego powodu poszukiwano ?różnicy, która czyni różnicę? pomiędzy efektywnym a nieefektywnym działaniem. To wyjaśnia też, dlaczego na samym początku NLP było definiowane jako ?studium ludzkiej doskonałości?.  Musimy sobie uzmysłowić, że 40 lat temu takie myślenie, że ludzkie działanie nie wynika z chaosu i podlega uporządkowaniu było czymś nowatorskim.

Grupa eksperymentalna, która powstała z inspiracji Richarda na Uniwersytecie Santa Cruz, składała się między innymi z Roberta Diltsa, Judith De Lozier, Genie Laborde oraz Leslie Cameron, później także Bandler. Osób, które były ?świnkami eksperymentalnymi? było znacznie więcej, wymieniam najbardziej dzisiaj znane.  Do tej grupy dołączył także Steve Andreas, który pod nazwiskiem Stevenson był wcześniej praktykującym i dość już znanym terapeutą metody Gestalt.

Neurolingwistyczne Programowanie oryginalnie jest efektem behawioralnego i językowego modelowania strategii sukcesu trojga genialnych terapeutów. NLP osiągnęło swoją ?dojrzałość? w roku 1981. Dzisiaj nazwalibyśmy je NLP Pierwszej Generacji. Był to oryginalny model stworzony głównie przez Bandlera i Grindera.

NLP  z tego okresu zakładało siłą rzeczy, że terapeuta w relacji terapeutycznej wie, co jest najlepsze dla klienta/pacjenta. Analogicznie do modelu lekarz/pacjent. Wczesne techniki i narzędzia NLP były stosowane tylko i wyłącznie w relacji jeden na jeden i skupiały się w 100% na danej osobie doświadczającej procesu terapeutycznego.  Na początku więc o NLP myślano w kategoriach tego, co jedna osoba ?robi innym osobom?- jak terapeuta to robi, że wpływa na pacjenta, aby ten dokonał zmiany. Takie myślenie w konsekwencji doprowadziło do tego, że niektóre późniejsze zastosowania NLP w nieterapeutycznych kontekstach wydawały się prowadzić do manipulacji.

W kolejnym okresie NLP wyszło poza kontekst terapeutyczny w stronę innych zastosowań w obszarach negocjacji, sprzedaży, edukacji i zdrowia. Te nowe zastosowania, choć nadal skoncentrowane na pojedynczych osobach zaczęły podkreślać znaczenie relacji pomiędzy daną osobą a innymi ludźmi.

Większość technik i narzędzi NLP pierwszej generacji koncentrowała się na rozwiązywaniu problemów na poziomie zachowań i umiejętności. Używano wzorców językowych wyłonionych w wyniku obserwacji pracy wybitnych terapeutów, meta-modelu oraz wzorców hipnotycznych Miltona Ericksona. W okresie NLP drugiej generacji techniki i narzędzi przeszły metamorfozę i zostały dopasowane do pracy na wyższych poziomach: przekonań, wartości i meta-programów, czyli programów wyższego rzędu. Pojawiły się takie elementy jak linie czasu, submodalności oraz pozycje percepcyjne.

Neuro?co?

Kiedy pod koniec lat 80-tych ubiegłego wieku zaczęliśmy uczyć się NLP, wiele osób, które pytały nas o to, czym się zajmujemy nie było nawet w stanie wymówić pełnej nazwy tej metody. Czym jest Neurolingwistyczne Programowanie? Krótka definicja brzmi ?studium struktury subiektywnych doświadczeń?. NLP jest nieoczekiwanym produktem ubocznym współpracy lingwisty i informatyka, jednocześnie nie może być jednoznacznie umieszczone w żadnej z tych dyscyplin, gdyż daleko wykracza poza nie. Podobnie, nie można go nazwać tylko dziedziną psychologii poznawczej, czy neurologii, gdyż sięga znacznie dalej. Jest interdyscyplinarne.

NLP trzeciej generacji rozwija się od lat 90-tych ubiegłego wieku. Jego aplikacje są generatywne i systemowe. Koncentrują się na wyższych poziomach: tożsamości, wizji i misji. NLP trzeciej generacji podkreśla, że zmiana ma charakter systemowy. Można je stosować nie tylko do pracy indywidualnej i zespołowej, ale także do wprowadzania zmian organizacyjnych i kulturowych.

Wszystkie generacje NLP dotyczą struktury i sposobu funkcjonowania umysłu ? jest to oś NLP. Jednak NLP z okresu dwóch pierwszych generacji skupiało się niemal wyłącznie na umyśle poznawczym. NLP trzeciej generacji włącza do całkowitej ?jednostki umysłu? procesy somatyczne i obszerniejszą dynamikę systemu, tzw. ?pole?. Techniki NLP trzeciej generacji przyczyniają się do ześrodkowania w somatycznym rdzeniu ?tu i teraz?, wynikającym ze świadomego-poznawczego rozwijania pełni pomiędzy ludźmi oraz połączenia z mądrością i przewodnictwem większych systemów wokół nas. Powstają one w oparciu o zasady samoorganizacji, archetypów (miedzy innymi o koncepcję ?podróży bohatera?) oraz tzw. ?czwartej pozycji?, czyli perspektywy całego systemu. Wyrastają one ze zrozumienia, że ?ja? jest z założenia generatywne, a początek rozwiązania leży w problemie oraz, że możemy nauczyć się, jak tworzyć przestrzeń, w którym rozwiązania będą pojawiać się w sposób organiczny. Doskonałym przykładem zastosowania NLP trzeciej generacji jest The Wholeness Process autorstwa Connirae Andreas. (osoby zainteresowane zachęcam do wejścia na stronę www.thewholenessprocess.com)

Prawda i mity

Każda metoda odkryta i wypracowana przez ludzi jest jak miecz. Miecz jest mieczem i to jak będzie działał zależy od tego, kto go trzyma. Jeśli trzyma go dłoń prawego człowieka, to będzie działał w słusznej sprawie. Każda sztuka, w tym sztuka miecza wymaga od adepta wielu godzin treningu, poświęcenia, dyscypliny i wytrwałości. Tylko ten, kto posiada te przymioty może opanować technikę i używać jej w dobrej sprawie.

Potrzebny jest też odpowiedni nauczyciel, konsekwentny i dobry. Stanie się on mentorem dla swojego ucznia. Relacja, jaka tworzy się pomiędzy nauczycielem i uczniem stanowi przestrzeń dla rezultatu nauki, nie tylko w obszarze ?twardych? technik, ale także dla czegoś znacznie bardziej nieuchwytnego, co jest związane z postawą ucznia. Między innymi to, czy owa relacja jest oparta na wzajemnym zaufaniu i szacunku, czy też wzajemnym wykorzystywaniu dla swoich celów, czyni kolosalną różnicę.

Zamiast powtarzać obiegowe opinie na temat NLP, warto wyrobić sobie swoje własne zdanie oparte na wiedzy, rzetelnej informacji, subiektywnym doświadczeniu, a także świadomych i określonych kryteriach. Po pierwsze dlatego, że opinia jest ?papką? intelektualną przeżutą przez czyjś model świata. Po drugie, jeśli jeszcze nie mamy własnej opinii (bo nie mamy własnych doświadczeń) musimy dokonać wyboru autorytetu, komu wierzę i dlaczego właśnie jemu. I nadal musimy pogodzić się z faktem, że możemy się pomylić. Każda relacja jest związana z zaufaniem.

Wokół NLP narosło wiele pogłosek i mitów. W wielu przypadkach mity te są efektem niezrozumienia lub nadużywania efektywności NLP przez nauczycieli, często niekompetentnych i kierujących się niewłaściwymi intencjami wobec samych siebie i swoich uczniów. Te osoby, które działają na szkodę NLP obiecują swoim uczniom zamki na piasku oraz reperują swoje ego wchodząc w role fałszywych guru, uzależniając ich od siebie. Wiedza nie chroni przed ułomnością ludzkiego charakteru: ignorancją, pychą, chciwością. Wręcz odwrotnie, wiedza bez ugruntowania w dobrej intencji staje się toksyczna. Jeśli chcesz naprawdę poznać NLP, jeśli kieruje tobą autentyczna ciekawość i otwartość, to zacznij od wyboru odpowiedniego nauczyciela. Miej zawsze otwarte rozum i serce, by wybierać mądrze.

Kolejna pomyłka. NLP jako metoda jest błędnie utożsamiana z różnego rodzaju możliwymi zastosowaniami tej metody. Na przykład, NLP to nie kursy uwodzenia, wystąpień publicznych, sprzedaży itp. NLP to metoda modelowania ludzkich zachowań, możliwa do zastosowania w różnych dziedzinach: rozwoju osobistym, terapii, coachingu, zarządzaniu, pracy zespołowej, sprzedaży, negocjacjach?

Epilog

Dawno, dawno temu nie było NLP. Potem pojawiła się iskra w umyśle jednego człowieka. Nazywał się Richard Bandler. Pojawił się w odpowiednim momencie w czasie, dlatego dołączyła do niego garstka śmiałków, którzy uwierzyli w to, że los człowieka nie jest przesądzony, że wszystko jest możliwe oraz, że ograniczenia, które tkwią w ludzkich umysłach można przekroczyć. Po kilku dekadach na całym świecie jest tysiące, tysiące osób, które starają się zgłębić tajemnice umysłu ludzkiego za pomocą tej metody. Niektórzy nazywają ją idealistycznym pragmatyzmem. Z jednej strony idealistycznie zakłada, że ludzkie działania są motywowane pozytywną intencją i że tych dwóch poziomów  – zachowań i intencji nie można utożsamiać oraz, że struktura jest pojęciem wyższego rzędu niż treść, a końcowy rezultat naszych wysiłków zależy od tego, na ile jesteśmy  przytomni, by poprzez treść i chaos ujrzeć porządek i wzorzec.

Iza Rudzińska

Iza Rudzińska

 

Iza Rudzińska jest współzałożycielką i Prezesem Neuroedukacji.

Trener Neurolingwistycznego Programowania (NLP) z 25 letnim doświadczeniem w uczeniu i systemowym stosowaniu tej metody. Jako Master Health Coach specjalizuje się w pracy ze zdrowiem i dobrostanem oraz przywracaniem równowagi wewnętrznej w poszczególnych obszarach funkcjonowania ludzi.

To, co zależy ode mnie, czyli o uczeniu się dorastania.

Praktyk NLP Nowej Generacji

To, co zależy ode mnie, czyli o uczeniu się dorastania.

Kiedy przychodzimy na ten świat jesteśmy całkowicie uzależnieni od innych ludzi. Ludzkie dziecko potrzebuje odpowiedniej opieki i pożywienia dla ciała, a także czułości i miłości dla duszy, żeby przeżyć pierwsze lata życia. W okresie noworodkowym i wczesnodziecięcym  dziecko obserwuje środowisko i reaguje na nie, ucząc się i nieświadomie kopiując sposób bycia traktowanym fizycznie, emocjonalnie i psychologicznie w środowisku tworzonym przez jego pierwszych i najważniejszych opiekunów. Psycholog Donald Winnicott nazywa to ?środowiskiem utrzymującym?. Badania wykazały również, że sposób ułożenia dziecka w macicy wpływa na to, jak będzie się ono odnosić do siebie i świata zewnętrznego w przyszłości, jak będzie traktować siebie i innych w sensie emocjonalnym i fizycznym.

Zrozumieć świat ? poznawcze mapy rzeczywistości

Pierwsze sposoby jak rozumieć świat dziecko przejmuje od swoich opiekunów, a następnie rówieśników, którzy, według niektórych badaczy, mają na nas nawet większy wpływ niż rodzice. Ważne osoby niewerbalnie i werbalnie nadają znaczenia zjawiskom (co oznacza co) oraz przekazują nam gotowe związki przyczynowo-skutkowe (co wynika z czego i co powoduje co). W umyśle dziecka tworzy się zarys systemu przekonań. Są to wnioski z uczenia się, które będą stanowiły filtry poznawcze na przyszłe sytuacje. Umysł dziecka tworzy poznawczą mapę rzeczywistości, którą będzie się posługiwało w swoim przyszłym życiu. Jest to proces w znacznej mierze nieświadomy, zachodzący bardzo szybko i jednocześnie determinujący jego myślenie i zachowanie w przyszłości. W trakcie tego naturalnego procesu bezkrytycznie (bez udziału kory mózgowej) uczymy się w przyspieszonym tempie zarówno wspierających jak i mniej wspierających sposobów myślenia, przyjmując perspektywę naszych przyszłych osiągnięć.

Naturalna potrzeba rozwoju i pełni w każdym z nas

Według koncepcji Junga naszym naturalnym dążeniem jako istot ludzkich jest osiągnięcie pełni, kiedy to człowiek świadomie i bez wysiłku korzysta z posiadanych przez siebie czterech funkcji psychicznych: myślenia, czucia, intuicji i percepcji. Proces prowadzący do takiego stanu określa on mianem indywiduacji. ?Cały proces indywiduacji odbywa się właściwie w sposób samorzutny, naturalny i autonomiczny; potencjalnie dany jest każdemu człowiekowi, chociaż większość ludzi nie uświadamia go sobie.? Według Junga proces ten przebiega w dwóch fazach: od narodzin do 40 roku życia ? gdy aktywność jednostki jest skierowana na świat zewnętrzny i ma na celu jak najlepsze przystosowanie się do niego oraz stworzenie Ego jako centrum świadomości; i po 40 roku życia ? gdzie punktem zwrotnym jest doświadczenie kryzysu, niepełności życia i lęku, gdzie rozbiciu muszą ulec wykształcone i skostniałe sposoby funkcjonowania psychicznego, do momentu uświadomienia naszej Jaźni, będącej przejawem najgłębszej integracji i pojednania przeciwieństw.

Potencjalnie w każdym z nas tkwi potrzeba rozwoju i odkrycia kim jest Ja. Proces ten nie jest jednak łatwy w realizacji. Sięgając do bardziej biologicznych i neurologicznych mechanizmów możemy znaleźć dobrą wiadomość – w naszym układzie nerwowym. A jest ona taka, że Natura wyposażyła nas w różne mechanizmy przystosowawcze oraz w niemal nieograniczoną zdolność do uczenia się i zmiany. Dobra wiadomość jest taka, że nie jesteśmy zdeterminowani tylko i wyłącznie doświadczeniami przeszłych pokoleń i mapą rzeczywistości, którą stworzyliśmy jako dzieci. Dobra wiadomość jest taka, że potrafimy dorosnąć i przejąć stery w pojeździe zwanym naszym życiem. Potencjalnie mamy wszystko, czego potrzebujemy do życia w pełni.

Jest też nie tak dobra wiadomość. Musimy to zrobić sami. Żaden guru, mentor, czy mistrz nie wykona tego zadania za nas. Owszem, potrzebujemy inspiracji, przewodników, nauczycieli oraz sponsorów, którzy będą w nas wierzyli, ale drogę musimy przejść sami. Będziemy musieli odnaleźć w sobie moc, by pokonać wiele przeszkód w świecie zewnętrznym, zmierzyć się z różnymi siłami, ludźmi, instytucjami, którym nie zależy na tym, byśmy dorośli. W tej wewnętrznej podróży napotkamy wiele  naszych własnych słabości, reprezentowanych jako demony i potwory. Na tym polega podróż bohatera, o której napiszę wkrótce.

Pokonywanie przeszkód i poszerzanie mapy

Wracając do koncepcji mapy rzeczywistości, którą tworzymy w naszych umysłach. Mapa ta może, a nawet powinna ulegać ciągłej modyfikacji  i aktualizacji, by jak najbardziej rzetelnie odzwierciedlać aktualną rzeczywistość oraz stwarzać jak największe szanse na realizację nas samych w przyszłości. Jako istoty ludzkie nigdy nie możemy poznać rzeczywistości. Możemy jedynie poznać nasze percepcje rzeczywistości. Jeśli cierpisz, złościsz się lub czujesz sfrustrowany to nie dlatego, że rzeczywistość jest zła. Doświadczasz tych negatywnych stanów, bo Twoja mapa rzeczywistości jest ograniczona.

[Jest to jedno z podstawowych założeń systemu zwanego Neurolingwistycznym Programowaniem. Tych założeń jest znacznie więcej. Wspomnę tylko, że są one syntezą ogólnej semantyki Alfreda Korzybskiego, gramatyki transformatywnej Noama Chomskiego, teorii systemów Gregory Batesona, cybernetyki W. Rossa Ashby?ego, pragmatyzmu Williama Jamesa, fenomenologii Edmunda Husserla oraz logicznego pozytywizmu Bertranda Russela i Alfreda Northa Whiteheada. Osoby zainteresowane tematem odsyłam do mojego kolejnego artykułu ?Kto się boi NLP??]

Warto wiedzieć, że negatywne stany emocjonalne upośledzają większość naszych procesów poznawczych, zdolność do koncentracji uwagi oraz do uczenia się. Negatywne emocje, szczególnie  takie jak lęk czy gniew są związane z doświadczaniem stresu na poziomie fizjologicznym. Stres przeżywany przez matki w ciąży wpływa, między innymi na to, że u płodu rozwija się i powiększa tyłomózgowie, związane z reakcją stresową walcz ? uciekaj, natomiast następuje zahamowanie rozwoju kory przedczołowej, związanej z logicznym myśleniem. Stres upośledza myślenie. Niepokojące są doniesienia, że IQ w krajach rozwiniętych maleje z pokolenia na pokolenie (mam na myśli kraje Europy Zachodniej i Ameryki Północnej). Oznacza to, że stajemy się coraz głupsi. Według tych samych badań najwyższe wyniki uzyskują mieszkańcy środkowej części Ameryki Południowej (najniższe mają mieszkańcy Afryki Subsaharyjskiej).

Na jednym z wykładów, w których uczestniczyłam, wykładowca wspomniał, że dorosła osoba przeciętnie przez 70% czasu przebywa w negatywnym stanie emocjonalnym. Wykładowca był Amerykaninem, więc prawdopodobnie mówił o populacji amerykańskiej. Obawiam się, że my Polacy mamy w tej dziedzinie lepsze osiągnięcia niż Amerykanie, biorąc pod uwagę jak często narzekamy i jesteśmy niezadowoleniL

Chroniczny stres upośledza nie tylko funkcje związane z percepcją oraz logicznym myśleniem, dewastuje także nasze zmysły i centralny oraz peryferyjny układ nerwowy. Jest również zalążkiem zaburzeń i chorób psychicznych oraz chorób somatycznych, z nowotworami włącznie. Według raportu Światowej Organizacji Zdrowia, w niedalekiej przyszłości czeka nas epidemia chorób i zaburzeń psychicznych. Jest to bardzo niepokojące przewidywanie i już dzisiaj powinniśmy podjąć kroki zapobiegawcze, w myśl starej zasady ?lepiej zapobiegać niż leczyć?.

Odstresowanie mózgu

Od 25 lat w Neuroedukacji uczymy ludzi profilaktyki zdrowia psychicznego, a co za tym idzie także fizycznego. W trakcie 9-miesięcznego programu Praktyk NLP uczymy ludzi jak odzyskać spokój i równowagę, radzić sobie z bezproduktywnymi myślami tworzącymi negatywne stany emocjonalne, zmieniać i wzbogacać mapę rzeczywistości, docierać do źródła własnej mądrości, przekształcać złość i poczucie winy w empatię i miłość.

Niektórzy uczestnicy naszej Szkoły NLP przyznają po paru miesiącach szkolenia, że ich pierwszą motywacją do zgłoszenia się na Praktyka NLP było nauczyć się wpływania na innych (czytaj: manipulowania innymi, bo słyszeli, że NLP to taka dobra metoda manipulacji). Ale dość szybko zorientowali się, że prawdziwy wpływ mogą mieć tylko na siebie. Kiedy nauczyli się zmieniać swój negatywny stan emocjonalny w kilka minut, zamiast tkwić w nim całymi godzinami lub dniami, a następnie koncentrować swoją percepcję na sprawach istotnych – stali się spokojniejsi i bardziej asertywni. Wówczas zrozumieli, że nie ma potrzeby manipulować innymi lub sytuacją, w dziecinny sposób oczekując, że to świat zewnętrzny powinien się zmienić, żebyśmy my mogli być szczęśliwi. Zaczęli też zauważać, ze manipulacja, rozumiana jako skłanianie drugiej osoby do zrobienia czegoś, co nie leży w jej interesie jest przejawem bezradności i jak każda gra przynosi negatywną wypłatę w długofalowej perspektywie.

Doświadczyli także, że ich początkowo zgłaszane problemy w relacjach z innymi ludźmi ?same? zaczynają się prostować i układać w nowy, harmonijny porządek. Osoby z ich otoczenia zauważyły, jak bardzo się zmienili, byli zrelaksowani i obecni. Stali się ?czynnikiem zmiany? lub, bardziej biznesowo, liderami zmian w swoim środowisku rodzinnym i zawodowym.

Zrozumieli, że prawdziwy wpływ bierze swój początek z poczucia wzrastania, którego mogą doświadczać, gdy są w stanie utrzymać swój aktualny stan takim, jaki on teraz jest, bez prób zmieniania go i manipulowania nim. Stali się nowym ?środowiskiem utrzymującym? dla swoich stanów emocjonalnych. Szczególnie tych niechcianych, określanych jako ?negatywne?. Uświadomienie sobie sposobu, w jaki ?utrzymują siebie? w swoich własnych ciałach pomogło im nauczyć się pozytywnego stosunku do trudnych uczuć.

Przekraczanie ego

Kiedy odbudujemy siebie wewnętrznie, poskładamy z fragmentów rozdzielone części ego, wówczas możemy ?przekroczyć? samych siebie i naprawdę spotkać się z innymi ludźmi. Cytując pewnego nauczyciela duchowego ?odległość miedzy Tobą a drugim człowiekiem jest taka sama, jak między Toba i Tobą?.  Z perspektywy NLP można przyjąć, że ego jest kognitywną mapą lub modelem własnego ?ja? oraz naturalnym procesem rozwojowym. Podlega zewnętrznym wpływom norm społecznych, wartości kulturowych i wzorców rodzinnych. Podobnie jak wszystkie inne mapy i modele ulega nieuchronnie wpływom procesów usunięć, zniekształceń i uogólnień. Jeśli w wyniku tych procesów powstaje zbyt duża rozbieżność pomiędzy mapą a rzeczywistym terytorium i naszym potencjałem wówczas mamy do czynienia z niezdrowymi symptomami.

Niezdrowe ego może przyjąć postać albo auto-napompowania: arogancji, dumy, zarozumiałości, narcyzmu i samo zauroczenia albo auto-deprecjacji: niskiej samooceny, depresji, autokrytyki, braku pewności siebie, braku poczucia własnej wartości. Zarówno jedna jak i druga niezdrowa forma ego prowadzi w dalszej kolejności do nadmiernego wykorzystywania strategii przetrwania – lęku, agresji lub otępienia (zamrożenia). W dalszej kolejności, jak już wiemy, upośledza to logiczne myślenie i krytyczną analizę sytuacji (odcina ośrodki korowe w mózgu) i skazuje osobę na reagowanie w oparciu o instynkty (obwody tzw. mózgu gadziego).

Dla naszego zdrowia psychicznego i fizycznego potrzebujemy zweryfikować model lub mapę poznawczą, nasze ego. Noworodek nie posiada ego, ale ma tę unikalną energię, wyjątkową siłę życiową, z którą przychodzi na świat. Dusza wyraża się przez nasze ciała i jest ?interfejsem? do kontaktu z otaczającymi nas większymi polami, większymi niż my sami. Ze względu na to, że nie jest skojarzona z żadnymi konkretnymi treściami nie jest uwarunkowana normami społecznymi, kulturowymi czy rodzinnymi. Będąc wolną koncentruje się na możliwościach wyrażania siebie i wzrastaniu (rozwoju). Inaczej niż ego, które ma tendencję do koncentrowania się na niebezpieczeństwach i ograniczeniach, a także krótkoterminowych zyskach i przyjemnościach.  Dusza rezonuje z naszą misją i wyjątkowymi darami, które przynieśliśmy na świat, zwraca się ku wizji tego, co chcemy wnieść do świata i stworzyć przez siebie samych, ale co nas samych przekracza.

Kiedy dwie siły: ego i dusza są ze sobą zestrojone to w sposób naturalny pojawia się obecność, pasja i charyzma. Najlepsze rezultaty osiągamy, gdy ego jest w służbie duszy. Kiedy jednak ?sprzedajemy duszę za zyski ego, na krótką metę odnosimy sukcesy, ale w dłuższej perspektywie zmierzamy ku katastrofie.

żeglowanie pasek

 

Praktyczne podsumowanie. Zajmij się tym, na co masz wpływ.

  1. Obudź się i odnajdź siebie tu i teraz! Jeśli to konieczne uszczypnij się, abyś wiedział, gdzie jest Twoje ciało J Zwróć uwagę, że Twoje ciało to nie tylko głowa, ale też ramiona, klatka piersiowa, plecy, biodra, brzuch, całe nogi i całe ręce oraz wszystkie narządy wewnętrzne. Często zapominamy, że mamy ciało, dopiero, jak zaczyna nas boleć, to sobie o nim przypominamy. Zauważ, jak oddychasz, jak się poruszasz bądź siedzisz. Na kilka chwil przekieruj swoją uwagę z zewnątrz do środka oraz z głowy do brzucha. Po prostu zamknij na chwilę oczy i skup się na swoim oddechu. On Cię poprowadzi do Twojego wnętrza.
  2. Rozluźniaj się! Praktykuj życie w rozluźnieniu. Napięte mięśnie nie sprzyjają doświadczaniu dobrych emocji. Kiedy oddychasz, zauważ, że z każdym wydechem rozluźniasz się coraz bardziej. Możesz także wypróbować nagrania z prowadzoną relaksacją, na przykład skorzystać z naszej Drzemki w cieniu drzewa (www.neuroedukacja.pl)
  3. Ucz się rozróżniać swoje doświadczanie od myślenia o doświadczaniu. Różnica jest prosta: doświadczanie jest odczuwaniem tu i teraz, widzeniem tego, co jest tu i teraz oraz słyszeniem tego, co tu i teraz. Myślenie o doświadczaniu najczęściej dotyczy sytuacji z przeszłości lub wyobrażeń o przyszłości.
  4. Ćwicz autorefleksję! Można to także nazwać myśleniem krytycznym na temat wewnętrznych mechanizmów tworzenia przez Ciebie pozytywnych lub negatywnych stanów emocjonalnych. Jak Ty to robisz, że doświadczasz konkretnej emocji? Co robisz, myślisz, wyobrażasz sobie przedtem? Fizycy kwantowi operują terminem „zjawisko wstecznej przyczynowości”. Efekt końcowy (dany stan emocjonalny) ogranicza liczbę wyborów i bieżących możliwości. Aby uzyskać w rezultacie dany stan emocjonalny musisz po drodze podjąć wiele decyzji i ograniczyć wybory. Następnym razem wybierz coś innego!
  5. Ucz się zauważać i rozpuszczać skostniałe negatywne przekonania (związki przyczynowo-skutkowe oraz znaczeniowe). Znajdź przynajmniej 3 różne perspektywy patrzenia na dane zjawisko. Jakby to spostrzegał Twój najlepszy przyjaciel? Albo Twoje domowe zwierzątko? Zauważaj kiedy mówisz lub myślisz „należy, trzeba, powinno się, muszę/musisz, itp.”. Ich obecność wskazuje na ukryte założenie, że istnieją jakieś zewnętrzne „prawa” bądź „normy”, które zmuszają Cię, byś zachowywał się zgodnie z nimi. Rozpuść je i uwolnij się!
  6. Okazuj wdzięczność! Praktykuj wdzięczność wobec siebie, innych ludzi, zwierząt, świata. Obiekt jest dowolnyJ Ważne, żeby otworzyć serce. Wdzięczność jest antidotum na złość i gniew. Nie chodzi o to, abyś był wdzięczny na siłę, ale byś codziennie wyrażał wdzięczność za małe i większe sprawy. Na początku może się to wydawać trochę sztuczne. Ćwicz, aż stanie się to łatwe i naturalne J aż poczujesz to przyjemne uczucie wdzięczności, które daje poczucie łączności ze sobą i z innymi istotami.
  7. Wybacz sobie! Odpuść złość na siebie i poczucie winy. Tylko mącą Ci rozum. Wszyscy jesteśmy w drodze i uczymy się. Czasami popełniamy błędy. Zacznij myśleć i uczyć się na swoich błędach. Bądź swoim najlepszym nauczycielem. Stan z boku i zobacz siebie w tej sytuacji. Zastanów się, jaka była Twoja pozytywna intencja w tej sytuacji i jaki efekt chciałeś uzyskać? Następnie zobacz, co zrobiłeś i jaki efekt uzyskałeś? Zobacz, jaka jest różnica pomiędzy tym, co chciałeś uzyskać, a tym, co uzyskałeś? Co innego mógłbyś zrobić w tej sytuacji? Czego chcesz się nauczyć w przyszłości, by osiągnąć efekt zbliżony do Twojego zamiaru? Obiecaj sobie, że to, czego się nauczyłeś zastosujesz przy pierwszej nadarzającej się okazji.

Powodzenia!

Iza Rudzińska

Iza Rudzińska

 

Iza Rudzińska jest współzałożycielką i Prezesem Neuroedukacji.

Trener Neurolingwistycznego Programowania (NLP) z 25 letnim doświadczeniem w uczeniu i systemowym stosowaniu tej metody. Jako Master Health Coach specjalizuje się w pracy ze zdrowiem i dobrostanem oraz przywracaniem równowagi wewnętrznej w poszczególnych obszarach funkcjonowania ludzi.

NASZA MISJA TO WSPIERANIE LUDZI W PODNOSZENIU JAKOŚCI SWOJEGO ŻYCIA

Wspieramy organizacje w tworzeniu kultury opartej na spójnych wartościach, świadomych liderach i zespołowym działaniu.

Chcemy dodawać ludziom odwagi, pokazywać nowe możliwości, wspierać szerszy system, rodzinę, organizacje, grupy społeczne. Dlatego zależy nam na uczeniu nowych sposobów myślenia. Jesteśmy przekonani, że świat jest pełen możliwości, ograniczenia tkwią w ludzkich umysłach. Wierzymy, że ludzie potrafią wykorzystać swój potencjał po to, by żyć szczęśliwie, żyć w pełni i wspierać siebie nawzajem. Każdy z nas jest częścią szerszego systemu i dlatego warto myśleć o sobie i innych z miłością i szacunkiem. Wierzymy, że to pozwoli jednostkom i społeczeństwom przetrwać i rozwijać się .